Część I
Mam na imię Olivia mam 18 lat i mieszkam w Londynie.Mam 3 rodzeństwa 2 braci i jedną siostrę.
Najstarszy brat ma 19 lat,młodszy 8 , a moja siostra ma 10 lat.Rodzice są rozwiedzeni.Mieszkamy
z mamą, w niewielkim mieszkaniu.Wiem,że jeszcze się uczę,ale szukam pracy by trochę zarobić,
ponieważ chcę odciążyć mamę i się wyprowadzić.Nie mam chłopaka. Niedawno ze mną zerwał
Właśnie zadzwonił telefon.Moja przyjaciółka.Odebrałam.
-Hallo.
-Cześć, idziesz z nami na lodowisko?Będzie Emily i Patrick.-nasza przyjaciółka i jej
chłopak.
-Okay, kiedy?-zapytałam
-DZiś za 2 godziny przyjdziemy po ciebie.-Zgodziłam się.Poszłam się wyszykować.Jeszcze coś zjadłam
Przyszli po mnie i ruszyliśmy na lodowisko.Umiałam jeździć.Sprawiało mi to przyjemność,dlatego
się zgodziłam.Jeździłyśm przy muzyce.Po godzinie jazdy wpadłam w poślizg.Nagle na kogoś wpadłam.
-Przepraszam,nic się nie...stało?-zaciełam się kiedy spojrzałam w jego oczy.
-Nie , nic ale gdybyś ze mnie zeszła bym był wdzięczny-powiedział ciągle sie śmiejąc.
Przekręciłam sie i leżałam na lodzie.Podjechały do mnie dziewczyny i pomogły wstać.
-Wow! Nic ci nie jest?-zapytały, nie odpowiedziałam
-Jeszcze raz przepraszam-zwróciłam się do chłopaka z burzą loków na głowie lekko się uśmiechając.
Uśmiechną się również. Jego uśmiech był taki....och nie wiem jak to opisać.Miał dołeczki..to takie
słodzkie.Ciągle o nim myślałam i nie mogłam się skoncentrować.Zeszliśmy z lodowiska.NAgle ktoś
złapał mnike za ręke.Obejrzałam się.To ten chłopak.Odrazu na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
-CZeść,jak masz na imię-zapytał
-Olivia, a ty?
-HArry.
-Olivia,no choć już!- zawołały dziewczyny
-Sorry,musze już iść.-poszłam. Emily z Clarą odrazu zaczęły mnie wypytywać.
* następny dzień *
Wstałam rano,wyszykowałąm się i poszłam do szkoły.Weszliśmy do klasy.
-DZieci,mamy nowych uczniów-powiedział nauczyciel.Weszło do klasy 5 przystojnych chłopaków
Jeden z nich to był Harry.
-Zajmijcie miejsca-powiedział nauczyciel pokazując na klase.HArry dosiadł się domnie.DZiewczyny
od razu zaczęły się hihrać.Po lekcjach podszedł do mnie i zapytał czy chcę się z nim przejść.
Zgodziłam się.Powiedziałam Clarze,że dzisiaj z nią nie wróce.Poszliśmy do parku.Rozmawialiśmy.
Był zabawny.Ciągle się uśmiechał.Nagle sie zatzrymaliśmy.PAtrzyłam w jego oczy.Nachylił się do mnie
i pocałował mnie.Oddawałam pocłunki .

Odsunełam się od niego.
-Przepraszam,nie mogę.Nawet się nie znamy. -odwróciłam się i chciałam pójść,ale zatrzymała mnie,
złapał mnie za rękę
-Olivia!Nie wiem czemu ale czyje że znam cię wieki!
-Też nie wiem czemu,ale tak samo czuję-nie kłamałam.Po tych słowach Harry zaczął mnie dalej całować.
------------------------------------------------------------------------------------
Hej,wiem,że beznadziejne i krótkie, ale prosze o zrozumienie dopiero zaczynam.
Kolejna część będzie kosztować was co najmniej 5 komentarzy.Mam nadzieje,że chociaż tyle będzie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz